Zobacz opinie uczestniczek
moich kursów

Pewne mechanizmy zostały nazwane - super sprawa. Nabrałam pewności, że (eureka!) moja życiowa sytuacja, nawet jeśli jest trudna, stanowi punkt wyjścia. A znając punkt wyjścia - już jestem wygrana, bo wiem, na czym stoję i czym dysponuję. Innego życia nie mam, dlatego super jest czuć, że to ja steruję swoim życiem, nadaję mu rytm i jestem gotowa na zmiany, czy niespodzianki, bo ufam sobie. Dzięki!

Dotychczas nawał obowiązków sprawiał, że czułam się przytłoczona; teraz myślę sobie, że mam dużo pracy, bo jestem dobra. Mam dwie ręce, dwie nogi, zdrowie i sprawny mózg - mogę wszystko! :)

Anna Kamieniarz

Obawiałam się tego czy ten kurs mi pomoże. Nie zdawałam sobie sprawy, jak kurs online mógłby mi pomóc uporać się z odkładaniem. Najbardziej pomocne okazało się Twoje wsparcie na FB. Zdaję sobie sprawę, że pracę i tak sami musimy wykonać, ale weryfikacja na bieżąco oraz grupa wsparcia były tym, z czego jestem najbardziej zadowolona. Nauczyłam się, że małymi krokami nie tylko można zacząć działać, ale i wiele zrobić. Zaczęłam zmieniać/trenować swoje nawyki - okazało się, że jeśli codziennie, krok po kroku, będę realizować zadania - mogę dokonać wielkich rzeczy. Ciekawe, jakie zwierzątko wezmę na tapetę, gdy słonie zostaną już zjedzone :)

Beata Herezo

Ponieważ do tej pory odkładałam na potęgę, stwierdziłam, że kurs jest dla mnie. Konstrukcja, którą zastosowałaś - krótki film powitalny, a po nim dłuższe nagranie audio to, moim zdaniem, strzał w dziesiątkę. Najpierw Ty, która nas prowadzisz przez to wezwanie, pełna energii, poczucia humoru, zaangażowania - bardzo mocno mobilizująca do działania. A później, słuchając już tylko Twojego głosu, można było zamknąć oczy i wyobrażać sobie sytuacje z własnego życia, odnieść Twoje słowa do własnego podwórka, skupić się na sobie. Jak dla mnie - idealne proporcje - chwila z Tobą, która już sama przeszłaś przez to wyzwanie - jesteś Panią Swojego Czasu - wiarygodna i uśmiechnięta - czyli DA SIĘ HUUURRRAAAA!!! Super się Ciebie ogląda - taki kopniak energetyczny na początek dnia! A później, pomału i bezstresowo, ja przynajmniej miałam takie uczucie, słuchając Ciebie, wchodziłam już w ćwiczenie. Najpierw rozmyślając, a później wykonując kolejne kroki - zadania już z długopisem w ręku. Różnorodność form (PDF-y, ćwiczenia, filmiki, nagrania) oraz stały kontakt z Tobą w grupie na facebooku sprawiały, że... hm jakby to powiedzieć, "ruszenie tego jeża" nie było aż tak straszne ;-) Uświadomienie sobie niektórych rzeczy, jak na przykład tego, ile złych nawyków rządziło mną do tej pory, było trudne i bolesne, ale tu pojawiałaś się Ty z podpowiedziami, propozycjami rozwiązania danego problemu, technikami, które na powrót przywracały optymizm i poczucie, że dam radę. Doświadczenia innych kobiet także są ogromnym wsparciem. Ta atmosfera szczerości, dzielenia się swoimi problemami, żartów, odnajdywania siebie w doświadczeniach innych kobiet - to wszystko było bardzo poruszające, wzruszające dla mnie. Mam takie poczucie Oleńko, że czynisz świat piękniejszym, dajesz impuls, żeby inni go takim czynili, zaczynając od dbania o sobie. To wielka sprawa! Dlatego jestem Ci bardzo, bardzo wdzięczna i zadowolona z kursu.

Co dał mi kurs? Mam większą świadomość siebie; zlokalizowałam złe nawyki, dostrzegam je już i staram się, bez karcenia siebie, zastępować je dobrymi; włączyłam Rescue Time, żeby zobaczyć, na co tracę czas i zrozumiałam, że jeśli zechcę, to mogę skutecznie zmienić swoje zachowanie (wcześniej już tyle razy zabierałam się za siebie i porządkowanie swoich spraw, że chyba podskórnie nie wierzyłam, że może się udać). Bardzo uważam, żeby nie mówić o sobie: "chaotyczna", "zabiegana", "roztrzepana" etc. Wypisałam się ze wszystkich newsletterów, które tylko zaśmiecały skrzynkę i powodowały, że zerkałam na telefon za każdym razem, kiedy słyszałam powiadomienie. Odinstalowałam aplikację facebook na moim telefonie, żeby nie tracić czasu na bezsensowne przeglądanie stron np. w autobusie. Zamiast tego noszę w torbie książkę i po nią staram się sięgać, a nie po telefon. Pomalutku, pomalutku zabrałam się za rzeczy, które odkładam nawet od kilku lat. Małe kroczki, orzemy, Hanka, to ogromne pole ;-) ! I tu znów przypomina mi się jeden z Twoich przykładów - że gdybyśmy codziennie wstawały o pół godziny wcześniej, żeby poczytać, to w przeciągu roku przeczytałybyśmy powyżej pięćdziesięciu książek. I to jest konkret! Wiem już też, że sprzątanie, prasowanie albo... spanie to często moje zadania zastępcze, które wybieram, gdy tylko trzeba zrobić coś naprawdę ważnego. Słowem - rewolucja, bo nazwałaś wszystko, co u siebie obserwuję. Z jednej strony jest mi głupio, z drugiej strony dzięki Tobie wiem już, co z tym robić. Wiem też, że to praca na całe życie i że wszystko ode mnie zależy. Gdyby nie Ty, nadal żyłabym w nieświadomości, zamartwiała się, odkładała, obwiniała... Dziękuję Ci z serca Oleńko, cieszę się ogromnie z naszego Spotkania.

Hanka Wójciak (www.hankawojciak.pl, www.facebook.com/KapelaHankiWojciak)

Do zakupu kursu przekonała mnie przede wszystkim Pani Swojego Czasu - fachowa, konkretna, pomocna. Najbardziej pomogły mi pierwsze moduły, po których poczułam się bardziej wartościową osobą. Najważniejsze zmiany to te w głowie, związane z samą sobą. Po zakoń czeniu kursu poczułam się silniejsza psychicznie. Zdobyłam pewność siebie i wiarę w własne możliwości. Zmieniłam sposób, w jaki patrzę na siebie i w jaki mówię o sobie.

Ponieważ kurs robię w domu, mogębyć ze sobą bardzo szczera. Odkrycie powodów odkładania było bardzo oczyszczające. Tak naprawdę wszystko, co opisała Ola, było wspaniałe, a techniki okazały się niezwykle pomocne.

Dziękuję serdecznie za wiarę we mnie. I za ten kurs.

Joanna Janeczek

Kiedyś, patrząc na siebie i na swoją przyszłość, widziałam czarną dziurę. Bałam się, że wpadnę w depresję, bo nie wiedziałam, w jaki sposób samotna matka mogłaby spełniać się w obcym kraju, bez rodziny, w dodatku z dwójką dzieci.

Dziś, po kursie Oli, widzę światełko w tunelu. Mam nową energię i wiem, że dzięki ciężkiej pracy i samodyscyplinie jestem w stanie urzeczywistnić swoje marzenia.

Przestałam odkładać na później, zaczęłam planować. Wprowadzam w życie nawyki fundamentalne. Najbardziej w głowie utkwiły mi etykiety, nawyki oraz metoda 2 minut.

Joanna Mizikowska

Już tak mi było źle z moją nieskutecznością (lub małą skutecznością w działaniu), że zdecydowałam, że trzeba coś tym zrobić. Podobała mi się merytoryczna zawartość kursu i ćwiczenia, które pozwalały spojrzeć do swojego wnętrza siebie. To, co tam znalazłam, okazało się niezwykle pouczające i oświecające, a nawet zaskakujące. Dzięki temu, że ćwiczenia nie były zbyt rozbudowane, nie zniechęcały do podjęcia wysiłku, a fakt, że podawałaś własne przykłady, prezentując sposoby radzenia sobie z danym problemem, powodował, że uwierzyłam, że dam radę! Że to jest do zrobienia!

Już pierwszy moduł był dla mnie odkrywczy. Uświadomiłam sobie, że staram się być bardzo dobra (perfekcyjna) w kilku dziedzinach jednocześnie, a jeśli chcę osiągnąć cel (napisać książkę), to właśnie w niego powinnam zainwestować najwięcej energii; wystarczy wtedy, jeśli inne zadania będę wykonywać po prostu dobrze. Takie ustawienie priorytetów wydaje się oczywiste, ale dopiero podczas kursu to pojęłam. Tego potrzebowałam, żeby dzięki ekspertowi dowiedzieć się o prostych lekarstwach na duże boleści. Wcześniej moją główną strategią radzenia sobie z projektami było "zarabianie się". Kurs nauczył mnie, jak pracować efektywnie przy mniejszym wydatkowaniu energii. Dowiedziałam się, w jaki sposób opanować lęk, który towarzyszy mi w trakcie realizacji mojego celu, a to z kolei dodało mi skrzydeł. Ćwiczenie z pozbywaniem się etykietek spowodowało, że nie tylko nie obwiniam siebie, lecz także nastawiam się na działanie i zmianę, czyli nabrałam poczucia sprawczości. Podsumowując - czuję większą moc sprawczą, odzyskałam kontrolę nad swoimi zadaniami, a przez to mam wrażenie posiadania kontroli nad swoim życiem.

Rewelacją jest dla mnie technika 2 minut i pomidorka. Dzięki kursowi dzielnie siadam do wykonywania swoich zadań i realizacji celu głównego oraz wróciłam do systematycznych ćwiczeń fizycznych. Twój kurs był właśnie tym, czego mi brakowało, gdy zastanawiałam się, dlaczego nie osiągam celu, chociaż tak ciężko pracuję.

Joanna Witkowska

Cały kurs był przemyślany i bardzo mi pomógł w lepszym rozeznaniu się we własnych potrzebach, i co się z tym wiąże - we własnych priorytetach.

Powoli zaczęłam wreszcie doceniać zasadę małych kroków jako szansę na podejmowanie się zadań trudnych lub złożonych. Zazwyczaj lubię działać szybko i skutecznie, i ta zasada jakoś kłóciła się z tym stylem. Teraz dopiero widzę, ile ważnych działań zaprzestałam właśnie dlatego, że nie dało się ich osiągnąć szybko i sprawiały wrażenie, że mnie przerastają. Dzięki rozłożeniu materiału na małe porcje mogłam zrealizować ten kurs w całości, zgodnie z planem i teraz mogę już cieszyć się z pierwszych "owoców" kursu... :-)

Kasia Ćwir

Do zakupu kursu przekonały mnie prezentacja produktu - jasny opis modułów, gwarancja nieograniczonego dostępu i przystępna cena. Bałam się, że kurs nie spełni moich potrzeb, szczególnie tych specyficznych, związanych z pracą zawodową, zwłaszcza że nie prowadzę działalności, lecz pracuję w zespole i moich przeszkadzaczy nie da sięwyłączyć jednym kliknięciem. Elementarne, a jednocześnie szerokie podejście ukazywało wiele perspektyw związanych z głównym zagadnieniem i sprawiło, że doznałam olśnienia na swój temat i na temat mojego otoczenia. Pomocne były zarówno nagrania audio, jak i ich transkrypcje, a wręcz niezbędne - ćwiczenia praktyczne. Nauczyłam się identyfikować działania zastępcze. Doceniłam małe kroki oraz piętnastominutówki!

Dziękuję za ogrom Twojej pracy, za Twoją energię i za to, że przez tydzień każdy poranek zaczynałam z Tobą, słuchając nagrań w samochodzie w drodze do pracy (czy wiesz, że pierwszy raz cieszyłam się, że był korek? Bo przesłuchałam nagranie trzy razy!).

Małgorzata Drop

Do zakupu kursu przekonał mnie mój brak organizacji, a raczej dezorganizacja życia prywatnego i zawodowego, która nie pozwalała mi ruszyć z miejsca. Mimo to bałam się, że wydam niepotrzebnie kasę, a kurs na niewiele mi się przyda; po prostu posłucham i zapomnę.

Podczas kursu najbardziej pomagało mi to, że dzieliłaś się swoim doświadczeniem, że nie przedstawiałaś czystej teorii. Zawsze łatwiej jest mi osiągać sukces, gdy ktoś, kogo podziwiasz, otwarcie przyznaje, że także miewa słabsze dni i że na początku nie jest tak super. Przekonało mnie również to, że wierzysz we mnie i w to, że mi się uda.

Poznałam fajne techniki na utrwalanie dobrych nawyków. Przejrzałam również na oczy i zrozumiałam, że zamiast pracować nad sukcesem, szukam tematów zastępczych, bo mam w sobie zbyt duże pokłady lęku i odczuwam strach zarówno przed porażką, jak i przed wygraną.

Po pracy nad ostatnim modułem olśniło mnie - uwiadomiłam sobie, że w moim życiu osobistym i zawodowym jest podobnie jak z moimi treningami - czasem zaczynam za szybko i spalam się energetycznie na początku, czasem zwalniam i zatrzymuję się na chwilę. Ale nie poddaję się, nie odpadam i ciągle walczę. Jedyne, co mnie powstrzymuje przed szybszym tempem, to strach, że się nie uda, i brzydki nawyk marnowania czasu.

Kurs zaopatrzył mnie w narzędzia, dzięki którym wiem, że mogę to zmienić. Zaczynam od małych kroków, jakimi jest dokończenie malutkiego projektu, potem czas na przygotowanie małego szkolenia motywacyjnego (non profit), a w maju kurs instruktora zumby.

Monika Stępniak (schudnijtaak.blogspot.com)

Kurs w zdumiewająco łatwy sposób otworzył mi oczy i pomógł zrozumieć, z czym są związane moje problemy i jak mogę je rozwiązać. Bardzo podoba mi się pomysł z dożywotnim dostępem do obecnej wersji oraz do kolejnych, rozszerzanych. Doceniam również zakładkę z bonusami.

Ola to fajna babka; trudno sobie wyobrazić, jak bardzo wspiera podczas kursu i jak pomocna okazała się w kwestiach, z którymi od dawna nie mogłam sobie poradzić. Historie dziewczyn i rozmowy z nimi, obecność Oli i możliwość dialogu z nią, a także forma kursu - nagrania oraz przejrzyście opracowane materiały PDF - bardzo do mnie przemawiają.

Monika Mizerska